KYDERA DM-880 – lowcostowy DMR.

Kydera DM-8800

Kydera DM-8800

W moje ręce dzięki uprzejmości Kolegów z Warszawy wpadł najnowszy radiotelefon DMR firmy Kydera. Model DM-880 to low-costowe analogowo-cyfrowe urządzenie radiowe. Niskie koszty objawiają się nie tylko dla kupujących – widać, że pomysł designu jest zapożyczony od rodzimego producenta, firmy Hytera, a i sam firmware poniekąd pochodzi od innego konkurenta, firmy Motorola 😉 Ale dość marudzenia o podobieństwach, przejdźmy do meritum.

Urządzenie sprawuje się względnie dobrze. Choć moje pierwsze wrażenie dotykowe było fatalne (i tylko trochę mi przeszło od poznania się) i stwierdziłem, że będzie to makabryczna tania podróbka PD785, to tragedii aż tak wielkiej nie ma. Ale po kolei.

1. Wygląd i materiały.

Już na pierwszy rzut oka widać, że styliści firmy Kydera są chyba byłymi pracownikami potentata radiowego Hytera. Design żywcem zdjęty z PD785, poza paroma elementami, które odróżniają wizualnie te radia. Najważniejszą różnicą jest umiejscowienie anteny. Z klasycznego środka została przeniesiona na bok, przez co radio jest trochę gorzej wyważone i zmienia środek ciężkości. Tak samo dobrze siedzi w dłoni z uwagi na tożsame gabaryty. Niestety sam odlew wymaga dopracowania. Przeciągnięcie przez otwór na smycz cienkiego sznureczka spowodowało puszczenie przeze mnie kilku wiązanek i zmusiło do zastosowania niedołączonego do zestawu szydełka. Inaczej ni chu chu…

20140516_115204Jakość materiałów użytych do stworzenia obudowy i przycisków też odbiega raczej od serii profi znanych producentów. Chodzą trochę za twardo, skrzypią. Przy mocniejszym ściśnięciu czuć, że obudowa pracuje, a aluminium w środku pod baterią jest chyba tylko dla ozdoby. Dodatkowo miejscami wygląda jak składana mydelniczka – szpary na milimetr, nie ma więc mowy o jakichkolwiek normach IP czy MIL.

In plus na pewno wyświetlacz, jest ostry, w razie potrzeby może być bardzo jasny. Czytelny nawet pod dużym kątem. Ikonologia jest zrozumiała, choć pokolorowana trochę na wyrost i podchodzi pod smartfonową. I osobiście podoba mi się pomarańcz podświetlenia klawiatury 😉

20140516_110916Co jest również warte zaznaczenia, w DM-880 zastosowano do zmiany kanałów pokrętło rotary 360°. Więc jeśli się zgubimy przy kręceniu gałką, a nie mamy możliwości sprawdzenia tego, co jest pokazane na wyświetlaczu, to może okazać się, że nadajemy nie tam, gdzie byśmy tego chcieli. Właśnie w tym momencie zacząłem doceniać przełącznik 16-pozycyjny… Pozostaje więc liczyć i jednocześnie liczyć na to, że w tym liczeniu się nie pomylimy.

Podsumowując, nie można spodziewać się cudów i materiałów na wysokim poziomie w low-costowym radiotelefonie. Urządzenia nie sprawdzą się wśród użytkowników pracujących na zewnątrz obiektów niezależnie od aury, znajdzie się jednak pewnie też wielu, którym nie będzie to robić różnicy.

2. Funkcjonalność i praca

Przegląd funkcji umieściłem w poniższym filmie:

Niestety z poziomu klawiatury na dobrą sprawę możemy tylko zarządzać książką adresową użytkowników indywidualnych, zmieniać Time Slot i ogólne ustawienia użytkowe radiotelefonu. Ogranicza to dość mocno zakres użytkowy, jednak to co ma być, jest.

Rzeczą, która mnie urzekła 😉 jest zegar. Jakoś tak brakuje mi tego w posiadanych urządzeniach. Niby nic, ale jednak chyba przydatny ficzer. Napisałem o tym do Hyterowców, zobaczymy 😉 Rzeczony zegar ma jedną zaletę i jedną wadę. Zaletą jest to, że jest. Wadą, że po wyjęciu lub kompletnym rozładowaniu akumulatora, po ponownym włączeniu trzeba ustawić go na nowo. Wot, tanie rozwiązanie 😉

Drugi ficzer to radio FM. Brzmi wyraźnie, nie trzeszczy, a czas umili 😉

Istnieje wersja z GPSem, niestety egzemplarz, który posiadam go nie ma, więc trudno mi wypowiedzieć się na temat poprawności działania.

Oczywiście zaimplementowany jest skaner zapisanych kanałów, można w pełni go edytować, dodawać i usuwać pozycje. Jedyna jego wada to możliwość zapisania w jednej liście tylko 8 kanałów. Trochę mało.

Co ciekawe w samym użytkowaniu radiotelefonu, każda strefa 16-kanałowa de facto posiada 32 kanały. Jedną połowę strefy stanowią kanały analogowe, drugą cyfrowe. Przełączanie odbywa się zdefiniowanym przyciskiem A/D pod wyświetlaczem. Istotne jest, że przejście na kanale 1 z trybu cyfrowego na analogowy nie powoduje, że pozostałe kanały również przechodzą na analog. Więc trzeba znów uważać, czy aby na pewno nadajemy tam, gdzie chcemy 😉

Niestety koszt urządzenia wpływa też na jego wykonanie. Na poniższym filmiku słychać, że ekranowanie urządzenia pozostawia wiele do życzenia. Widać za to doskonale, jak pod kątem audio radzi sobie z tym problemem PD785. Jednak niech nie będzie tak różowo, bo Hytera zaliczyła też małą wpadkę. Zdarza się, że silne pole pozwala sterować głośnością radiotelefonu.

Udało mi się też kilka razy zawiesić radio powodując najpierw brak zmiany możliwości czegokolwiek, po jakimś czasie pojawiały się krzaki i radio wstawało. Druga rzecz to zdalny monitor, który działa mimo wyłączenia go w ustawieniach poprzez CPS. Nie dość, że działa, to jak widać na poniższym filmie, działa jak chce. Radio odpytało i załączyło zdalny monitor w DM-880. Kiedy już przestałem sprawdzać i zmieniłem kanał, po powrocie okazało się, że Kydera dalej wysyła monitor i pewnie tak by robiła do wyczerpania baterii wywołując mnie po ID. Sposobem na wyłączenie remote monitora jest wciśnięcie czegokolwiek na DM880.

Więc jeśli Twój egzemplarz Kydery rozładowuje się zbyt szybko, to wiedz, że coś się dzieje...

Producent do zestawu dodaje baterię 3000 mAh. Wydaje się być dużo i rzeczywiście, w użytkowaniu nie wymaga częstego ładowania. Jednak pogadamy za pół roku 😉

Podsumowując, trochę „bulu” i delikatna prostota bije po oczach. Wiele rzeczy jest do dopracowania, są jednak i pomysły, których nie widać w urządzeniach profi. Trzeba czekać na rozwój sytuacji i wsadu do radia. Od przebiegłości producenta tak naprawdę zależy powodzenie sprzedaży 😉

3. Kompatybilność DMR

Radio zostało przetestowane pod względem kompatybilności voice i data z Motorolą MOTOTRBO DP3601 oraz radiotelefonem HYTERA PD785, zarówno przez przemiennik Motoroli, jak i Hytery. Co ciekawe, DM-880 jest w pełni kompatybilne z MOTOTRBO w przypadku wysyłania wiadomości tekstowych. Jeśli chodzi o Hyterę, to odbiera, ale odpowiedź idzie już w próżnię. Podobnie jest w ficzerami takimi, jak zdalny monitor, sprawdzanie dostępności itd. Poniżej krótki filmik z testów z PD785:

Z powyższego wynika, że łatwiej jest coś wynieść zagranicznemu koncernowi z fabryki niż swoim rodakom 😉 Przypuszczam, że jest to jednak kwestia czasu i pojawi się firmware w wersji 3.0.

Jeśli chodzi o kompatybilność w zakresie zabezpieczenia transmisji (szyfrowania), Kydera nie wykazała się jeszcze na tym polu. Szyfrowanie jest według własnego rozwiązania i nie jest kompatybilne ani z szyfrowaniem basic Motoroli czy Hytery, ani tym bardziej z szyfrowaniem opisanym w starndardzie ETSI (RC40). Pozostaje więc i tutaj czekać na dalszy rozwój firmware’u.

4. Programowanie i CPS

Nie, żebym się czepiał, ale CPS jest tragiczny. Widać zabrakło jeszcze kasy na betatesterów. Nie dość, że wygląd nie zachęca do grzebania w opcjach, to jeszcze trafiają się babole i można wprowadzić cokolwiek się chce, a CPS to łyknie i nie zakomunikuje błędu.

Kydera DM-880 CPS view

Kydera DM-880 CPS view

Może kiedyś doczekamy się CPSa z prawdziwego zdarzenia. Samo programowanie odbywa się zasadniczo względnie płynnie. Jeśli uda się odnaleźć port i otworzyć go z poziomu aplikacji, nie powinno być żadnego problemu.

Co ważne jeszcze przy programowaniu, o ile liczba przycisków programowalnych jest chyba wystarczająca (dwa boczne, jeden na górze, jeden z przodu), to liczba funkcji, które można przypisać pod klawisz jest dość ograniczona. Jest ich w zasadzie tylko 8. W zasadzie może to i dobrze, bo użytkownik nie będzie miał dylematu, czy przypisać taką, czy inną 😉

5. Podsumowanie

Jeśli szukasz taniego i prostego urządzenia DMR, to Kydera DM-880 jest dla Ciebie. Nie licz na ficzery, nie licz na sprawdzenie się w warunkach terenowych. Jeśli potrzebujesz pogadać przez przemiennik, radio da radę. Niewątpliwie jest to jednak póki co dolna półka, ponieważ zarówno jakościowo, jak i funkcjonalnie, brakuje trochę do eVerge, że o DMRach Motoroli czy Hytery nie wspomnę.

A zatem Kyderowcy – łączcie się. A do wszystkich razem mówię: Stay tuned for next episode of BlogRadiowy.pl!

UPDATE 16.05.2014 1505: Zapomniałem o audio! Dźwięk zarówno w głośniku, jak i ten zbierany przez mikrofon, jest oceniany pozytywnie przez obie strony korespondencji. Pod tym względem DM-880 nie ustępuje konkurencji, a wręcz nie idzie w ślady kubłowatości audio w tanich chińskich urządzeniach. Wszystko w najlepszym porządku!

4 myśli nt. „KYDERA DM-880 – lowcostowy DMR.

  1. Marcin SQ5RWS

    Witam,
    odnośnie szyfrowania w Kyderze.
    Próbowaliśmy ruszyć temat z Adasiem AG na wiele różnych sposobów i niestety się nie udało.
    Znakiem czego jest to prawdopodobnie niefunkcjonalna funkcja 😉

    Odpowiedz
  2. Pingback: HQT DH-8800, czyli nowe-stare na BlogRadiowy.pl. | BlogRadiowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *